Co robić kiedy usłyszysz syreny alarmowe na mieście? MSWiA wydało nową instrukcję: „nie próbuj za wszelką cenę”

9 godzin temu

Co zrobić, gdy alarm o zagrożeniu atakiem z powietrza zastanie nas w samochodzie, pracy, sklepie albo po prostu na ulicy? MSWiA opublikowało 25 września nową, 12-stronicową instrukcję, która znacznie dokładniej niż wcześniejsze poradniki opisuje pierwsze minuty po ogłoszeniu alarmu. Jedna z najważniejszych zasad jest prosta: nie należy za wszelką cenę próbować wrócić do własnego domu ani przedzierać się przez miasto do wcześniej wybranego schronienia. o ile droga wymagałaby długiego przebywania na zewnątrz, bezpieczniej może być wejść do najbliższego solidnego budynku i znaleźć w nim odpowiednie pomieszczenie. Nowy dokument ma być niedługo dostępny również w aplikacji mObywatel.

Syreny alarmowe. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Nowa instrukcja ma 12 stron. MSWiA opisuje już nie tylko gdzie się ukryć, ale jak podjąć decyzję po alarmie

Dokument nosi nazwę „Instrukcja reagowania – zagrożenie atakiem z powietrza” i został przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji we współpracy ze strażakami Państwowej Straży Pożarnej oraz ekspertami ochrony ludności. Jest rozwinięciem „Poradnika Bezpieczeństwa”, który na początku 2026 roku trafił do blisko 17 mln polskich domów. Sam poradnik znajduje się już w mObywatelu od lutego, natomiast nowa, znacznie bardziej szczegółowa instrukcja dotycząca ataku z powietrza ma zostać dodana do aplikacji w następnej kolejności. Na razie można ją pobrać ze stron rządowych.

Różnica jest ważna, bo wcześniejsze komunikaty często sprowadzały się do ogólnego zalecenia znalezienia schronienia. Nowy materiał opisuje sytuację bardziej życiowo: alarm może przecież zastać człowieka kilka kilometrów od domu, podczas jazdy samochodem, w biurze, urzędzie albo na otwartej przestrzeni. MSWiA wskazuje więc, kiedy próbować dotrzeć do wcześniej sprawdzonego punktu, a kiedy z tego zrezygnować. Dokument podpowiada również, jak ocenić budynek i pomieszczenie, do którego trafiliśmy przypadkiem, oraz co zrobić, gdy pierwszym sygnałem zagrożenia nie jest syrena, ale odgłos eksplozji.

Najpierw rozpoznaj alarm. Modulowany dźwięk syreny przez 3 minuty oznacza jego ogłoszenie

Obowiązujące w Polsce sygnały są bardzo konkretne. Modulowany dźwięk syreny trwający 3 minuty oznacza ogłoszenie alarmu, natomiast jednostajny, ciągły dźwięk trwający również 3 minuty oznacza jego odwołanie. Po usłyszeniu syreny trzeba ustalić rodzaj zagrożenia i sprawdzić oficjalne komunikaty – przede wszystkim Alert RCB, informacje służb, radio, telewizję i oficjalne kanały administracji. Zaplanowane ćwiczenia syren są wcześniej zapowiadane, dlatego sam fakt uruchomienia systemu podczas wcześniej ogłoszonego testu nie oznacza rzeczywistego ataku.

Czas może mieć przy tym ogromne znaczenie. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informowało po jednym z tegorocznych przypadków naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, iż w najbardziej krytycznym momencie służby miały około 13 minut na ostrzeżenie mieszkańców zagrożonych terenów. Właśnie dlatego nowa instrukcja nie zakłada, iż po alarmie człowiek wsiada do samochodu i jedzie przez pół miasta do miejsca, które wcześniej uznał za najlepsze. Najbezpieczniejsze miejsce teoretycznie może okazać się złym wyborem, o ile dotarcie do niego wymaga kilkunastu minut przebywania na zewnątrz.

Alarm zastaje cię na ulicy. Nie wracaj automatycznie do domu

To najważniejsza zasada dla osoby, która znajduje się poza miejscem zamieszkania. o ile wcześniej sprawdzony punkt schronienia jest niedaleko, droga do niego jest bezpieczna i jest wystarczająco dużo czasu, MSWiA zaleca udać się właśnie tam. Jeżeli jednak dotarcie do niego oznaczałoby długie przebywanie na zewnątrz, nie należy próbować dostać się tam za wszelką cenę. Trzeba poszukać najbliższego budynku o solidnych ścianach i stropach, bez widocznych uszkodzeń, i schronić się w jego wnętrzu.

W praktyce oznacza to również, iż alarm nie jest momentem na powrót przez kilka dzielnic po plecak ewakuacyjny czy dokumenty pozostawione w mieszkaniu. Instrukcja mówi wprost, iż plecak należy przygotować wcześniej, a podczas bezpośredniego zagrożenia nie powinno się tracić czasu w kompletowanie rzeczy. o ile jesteśmy w pracy, szkole, urzędzie albo innym solidnym budynku i droga do wyznaczonego miejsca ukrycia byłaby długa, rozsądniejszym rozwiązaniem zgodnym z instrukcją może być pozostanie w najbliższym bezpiecznym obiekcie zamiast wychodzenia na zewnątrz.

Jesteś w samochodzie? MSWiA zaleca wyjść z pojazdu i znaleźć schronienie

Osobny fragment dokumentu poświęcono kierowcom. Samochód nie jest traktowany jako miejsce schronienia. Po ogłoszeniu alarmu osoba znajdująca się w pojeździe powinna go opuścić i udać się do najbliższego dostępnego miejsca ochrony zgodnie z komunikatami służb. Auto trzeba pozostawić w taki sposób, aby nie blokowało przejazdu straży pożarnej, karetek, policji i innych pojazdów uprzywilejowanych. W dużym mieście jest to szczególnie ważne – masowe pozostawianie samochodów na skrzyżowaniach lub w bramach mogłoby zablokować dojazd służb dokładnie wtedy, gdy jest on najbardziej potrzebny.

Z instrukcji wynika więc, iż próba „ucieczki samochodem do domu” może być złym odruchem. jeżeli alarm zastanie kierowcę daleko od mieszkania, a w pobliżu znajduje się solidny budynek lub wskazany punkt schronienia, priorytetem powinno być znalezienie ochrony w najbliższej okolicy. Nie chodzi również o samo zejście z ulicy. Miejsce powinno zapewniać możliwie dużo masywnych przegród pomiędzy człowiekiem a przestrzenią zewnętrzną.

Jesteś w biurze, sklepie albo urzędzie? Nie każde pomieszczenie chroni tak samo

Nowa instrukcja bardzo dokładnie opisuje wybór miejsca wewnątrz budynku. Najlepiej szukać pomieszczenia bez okien albo z możliwie małą powierzchnią przeszkleń, położonego blisko środka obiektu i jak najdalej od balkonów oraz ścian zewnętrznych. Dobrym rozwiązaniem może być wewnętrzny korytarz, przedpokój, przedsionek, garderoba, komórka bez okien, a w odpowiednich warunkach również łazienka. Ta ostatnia powinna jednak być pozbawiona okna, kotła i piecyka gazowego, a miejsce trzeba wybrać z dala od luster, szklanych elementów, bojlera oraz ciężkich wiszących szafek.

MSWiA przypomina przy tym zasadę dwóch ścian. Pomiędzy osobą ukrywającą się a przestrzenią zewnętrzną powinny znajdować się co najmniej 2 solidne ściany. Każda kolejna przegroda zwiększa ochronę przed odłamkami, rozbitym szkłem i elementami konstrukcji wyrzuconymi przez falę uderzeniową. Dlatego pomieszczenie znajdujące się przy elewacji budynku, choćby jeżeli wydaje się masywne, może być gorszym wyborem od niewielkiego wewnętrznego korytarza kilkanaście metrów dalej.

Klatka schodowa nie zawsze będzie dobrym miejscem. Duże okna ją dyskwalifikują

Wiele osób odruchowo kierowałoby się na klatkę schodową, bo znajduje się ona w środku budynku i prowadzi na niższe kondygnacje. Instrukcja studzi takie podejście. Klatka schodowa służy przede wszystkim do przemieszczania się i nie powinna być wybierana jako miejsce schronienia, o ile znajdują się w niej duże okna. Przeszklenia są jednym z podstawowych zagrożeń podczas eksplozji – szkło może zostać rozbite i zamienić się w odłamki przemieszczające się z dużą prędkością.

Podobnie należy patrzeć na pomieszczenia z ciężkimi wiszącymi przedmiotami, dużymi lustrami, butlami gazowymi czy urządzeniami grzewczymi. Celem nie jest znalezienie miejsca wygodnego, ale takiego, które ograniczy ryzyko związane z falą uderzeniową, odłamkami i uszkodzeniem budynku. o ile trzeba przemieścić się na niższą kondygnację lub do wskazanego punktu schronienia, nie należy korzystać z windy. MSWiA zaleca poruszanie się schodami.

Jeżeli eksplozję usłyszysz na otwartej przestrzeni, pierwsza reakcja ma być natychmiastowa

Instrukcja obejmuje również najgorszy scenariusz – człowiek znajduje się na zewnątrz i słyszy eksplozję, zanim zdąży dotrzeć do jakiegokolwiek budynku. W takiej sytuacji MSWiA zaleca paść na ziemię, najlepiej w zagłębieniu terenu, i osłonić głowę. Nie należy w pierwszym odruchu biec przez otwartą przestrzeń. choćby niewielkie obniżenie terenu może ograniczyć ekspozycję na część odłamków i elementów przemieszczających się nad powierzchnią ziemi.

Dopiero gdy sytuacja na to pozwala, trzeba znaleźć najbliższe solidne miejsce ochrony i stosować się do komunikatów służb. Oficjalny poradnik dotyczący ataku z powietrza przypomina również, aby nie przeciążać sieci telefonicznych niepotrzebnymi rozmowami. Do kontaktu z rodziną lepiej w miarę możliwości wykorzystywać krótkie wiadomości. Znacznie łatwiej również wcześniej ustalić z domownikami miejsce spotkania i sposób komunikowania się, niż próbować podejmować takie decyzje dopiero podczas alarmu.

Nie szukaj idealnego schronu kosztem czasu. Najbliższy solidny budynek może być adekwatną decyzją

Jedna z najważniejszych zmian w sposobie przedstawienia zasad bezpieczeństwa dotyczy właśnie podejmowania decyzji. MSWiA nie zakłada, iż każdy obywatel będzie miał kilka minut drogi do profesjonalnego schronu. Dokument podaje kilka poziomów ochrony. W pierwszej kolejności należy korzystać ze sprawdzonych i wskazanych przez służby punktów schronienia, ale gdy nie można do nich dotrzeć bezpiecznie, należy pozostać w solidnym budynku i wybrać centralne pomieszczenie bez okien, z dala od ścian zewnętrznych.

To istotne zwłaszcza dla osoby, którą alarm zastanie w obcym miejscu. Nie musi znać rozkładu całej dzielnicy ani wiedzieć, gdzie znajduje się najbliższa budowla ochronna. Powinna jednak umieć rozpoznać podstawowe cechy lepszego i gorszego miejsca: masywna konstrukcja jest lepsza od lekkiej, środek budynku od pomieszczenia przy elewacji, brak okien od wielkiej witryny, niższa kondygnacja od najwyższego piętra. Podczas bezpośredniego zagrożenia nie należy również tracić czasu w porządkowanie pomieszczenia czy przenoszenie rzeczy – instrukcja nakazuje zająć najbezpieczniejsze miejsce dostępne w danym momencie.

Warszawa odsyła mieszkańców do mapy punktów schronienia. Są tam m.in. stacje metra i przejścia podziemne

W przypadku Warszawy miejski serwis Warszawa 19115 odsyła mieszkańców bezpośrednio do narzędzia Państwowej Straży Pożarnej „Gdzie się ukryć”. Według informacji miasta ogólnopolska baza obejmuje ponad 70 tys. obiektów i zawiera między innymi przejścia podziemne, stacje metra, tunele oraz masywne garaże podziemne. Dane mają być weryfikowane przez PSP i upoważnione organy ochrony ludności. Nie oznacza to jednak, iż każdy punkt na mapie jest profesjonalnym schronem o tej samej klasie ochrony – narzędzie ma przede wszystkim pomóc znaleźć dostępne miejsce ukrycia w sytuacji, gdy czas reakcji jest ograniczony.

Dla mieszkańca stolicy nowa instrukcja ma więc szczególnie praktyczne znaczenie. o ile alarm zastaje kogoś w centrum, na Pradze czy na Woli, a jego mieszkanie znajduje się po drugiej stronie miasta, powrót do domu nie jest automatycznie adekwatną decyzją. Najpierw trzeba sprawdzić komunikaty i dostępne punkty w najbliższej okolicy. Warszawa prowadzi również prace związane z infrastrukturą ochrony ludności – jeszcze we wrześniu miasto prowadziło między innymi postępowanie dotyczące przygotowania dokumentacji modernizacji budowli ochronnej przy Zespole Szkół nr 36 przy ul. Kasprzaka 19/21 oraz ekspertyz obiektów na Wilanowie planowanych jako miejsca doraźnego schronienia.

Plecak ma czekać gotowy wcześniej. W czasie alarmu nie ma być pakowany od zera

Ostatnia część nowej instrukcji dotyczy wyposażenia. MSWiA podkreśla, iż plecak ewakuacyjny powinien zostać przygotowany wcześniej, ponieważ bezpośrednie zagrożenie nie jest momentem na szukanie leków, baterii i dokumentów po całym mieszkaniu. Powinny znaleźć się w nim przede wszystkim apteczka wraz z lekami przyjmowanymi na stałe, woda butelkowana, żywność gotowa do spożycia, telefon, naładowany powerbank i przewód, radio na baterie lub korbkę, zapas baterii, latarka, ciepła odzież, dokument tożsamości oraz zapisane numery telefonów do najbliższych.

Zawartość powinna być dopasowana do konkretnej rodziny. Innych rzeczy potrzebuje samotna osoba dorosła, innych rodzina z małym dzieckiem, osoba starsza, przewlekle chora czy właściciel zwierzęcia. Instrukcja wskazuje choćby możliwość przygotowania dla dzieci zatyczek do uszu. Najważniejsze z perspektywy alarmu poza domem jest jednak coś innego: nie należy narażać się tylko po to, żeby wrócić po plecak. Jego sens polega właśnie na tym, żeby był gotowy wtedy, gdy jesteśmy w domu i mamy możliwość zabrania go bez straty czasu.

Nowa instrukcja ma trafić do mObywatela. Wcześniej warto sprawdzić jedną rzecz

MSWiA zapowiedziało, iż nowy dokument zostanie niedługo udostępniony także w aplikacji mObywatel. Sam „Poradnik Bezpieczeństwa” można znaleźć tam już teraz w kategorii bezpieczeństwo. Wcześniej dobrze jednak wykonać rzecz, której nie da się sensownie zrobić dopiero po uruchomieniu syren: sprawdzić najbliższe punkty schronienia w miejscu zamieszkania, pracy oraz w okolicy, w której regularnie przebywamy. Instrukcja zaleca także wcześniejsze sprawdzenie drogi prowadzącej do wybranego punktu i sposobu wejścia do niego.

Nie chodzi przy tym o zapamiętanie kilkunastu adresów. Wystarczy wiedzieć, co znajduje się kilka minut od domu i miejsca pracy oraz mieć ustalony wariant awaryjny. jeżeli dostęp do wybranego punktu okaże się niemożliwy albo alarm zastanie nas w zupełnie innej części miasta, zasada jest dużo prostsza: nie tracić czasu w długie przemieszczanie się na zewnątrz, znaleźć najbliższy solidny budynek, zejść możliwie nisko, odejść od okien i ścian zewnętrznych oraz stosować zasadę dwóch ścian. Nowa instrukcja nie zakłada perfekcyjnego scenariusza. Ma pomóc podjąć bezpieczniejszą decyzję dokładnie tam, gdzie człowieka zastanie alarm.

Idź do oryginalnego materiału