Ekstremalnie niebezpieczna sytuacja na Mazowszu. ABW sprawdza, czy doszło do sabotażu

1 godzina temu

W środę wieczorem zapalił się element zasilania stacji łączności satelitarnej w Woli Krobowskiej pod Grójcem. Strażacy ugasili ogień, nikt nie został ranny. Na miejscu pracują funkcjonariusze ABW. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówi, iż nie można wykluczyć sabotażu, ale przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona.

Fot. Warszawa w Pigułce

Zgłoszenie wpłynęło do strażaków w środę 23 września, kilka minut po godz. 21. Do Woli Krobowskiej skierowano trzy zastępy. Po przyjeździe ratownicy zastali pożar obudowy skrzynki zasilającej przy instalacji antenowej. Ogień udało się ugasić; w zdarzeniu nie było osób poszkodowanych. TVN24

Służby badają dwie wersje

Według ustaleń RMF FM uszkodzony został także agregat prądotwórczy. Śledczy sprawdzają, czy doszło do celowego podpalenia, czy do zwarcia instalacji elektrycznej. O zdarzeniu powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralne Biuro Śledcze Policji. RMF FM

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział w TVN24, iż „nie można wykluczyć akcji sabotażowej”. Zwrócił uwagę na znaczenie stacji dla łączności internetowej, także z Ukrainą. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński zaznaczył jednak, iż funkcjonariusze weryfikują zebrane informacje i badają różne możliwe przyczyny pożaru. Nie ma na razie podstaw, by wskazać sprawcę ani przypisać zdarzenie obcemu państwu. TVN24

Czy pożar przerwał dostęp do internetu?

Stacja w Woli Krobowskiej jest naziemnym elementem sieci Starlink: pośredniczy w łączności między satelitami a siecią internetową. Gawkowski ostrzegł, iż wyłączenie takich obiektów mogłoby powodować zakłócenia usług. To opis możliwych skutków, a nie informacja o awarii bankomatów czy internetu po środowym pożarze. W czwartkowej rozmowie przywoływanej przez Polskie Radio minister przekazał, iż nie zgłoszono krytycznych zakłóceń. TVN24, Polskie Radio

Idź do oryginalnego materiału