Noc z czwartku na piątek dla ostrowskich strażaków miała być jak każda inna – pełna czujności i gotowości do niesienia pomocy. Tym razem jednak syreny wozów bojowyvh rozbrzmiały z kuriozalnego powodu. Z kuchenki gazowej bezpowrotnie ulotniał się płomień. Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe.
Ruszając na sygnale pod Hotel Granada przy ulicy Wrocławskiej w Ostrowie Wielkopolskim, strażakom z pewnością przyspieszało tętno. Zgłoszenie brzmiało poważnie i wskazywało na potencjalnie niebezpieczną sytuację z wyczuwalnym gazem w tle. Gdy w grę wchodzi nieznany wyciek w obiekcie noclegowym, nie ma miejsca na kompromisy – liczy się każda sekunda.
Po dojeździe na miejsce i podjęciu akcji rozpoznawczej, bohaterowie w hełmach stanęli oko w oko z nietypową prawdą.
Pewna kobieta, podczas nocnej obsługi kuchenki gazowej, zauważyła niepokojące zjawisko: płomień na palniku zaczął powoli słabnąć.
Po szczegółowych „ogędzinach” sprzętu ratownicy dokonali przełomowego odkrycia: w butli po prostu kończył się gaz.
Prawa fizyki okazały się nieubłagane – bez paliwa nie ma ognia. Służby z powagą odnotowały, iż przyczyną dramatu były ostatnie krople gazu w instalacji, po czym mogły powrócić do bazy, pozostawiając autorkę zgłoszenia z zimną kuchenką i prawdopodobnie sporą dawką wstydu.
Choć historia bawi, przypominamy – do strażaków warto dzwonić zawsze, gdy czujemy realne zagrożenie lub charakterystyczny zapach gazu. Jednak przed wykręceniem numeru 112 w sprawie znikającego ognia, warto w pierwszej kolejności sprawdzić, czy nasza butla nie prosi przypadkiem o wymianę lub uzupełnienie.

4 godzin temu
![Szkolenie kadry dowódczej OSP. Strażacy z powiatu ostrołęckiego z pozytywnymi wynikami! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/856516002_1146832164579409_8579689654423631988_n.jpg)







![12 lat od wybuchu gazu w Katowicach. W tragedii zginęła rodzina Kmiecików [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-10/kmiecik.jpeg)


