- Gdyby dr Mateusz Wierdak nie uciskał policjantowi krwawiącej rany, chory nie doczekałby przyjazdu karetki – mówi prof. Michał Pędziwiatr. Obaj lekarze – krakowscy chirurdzy – przypadkowo znaleźli się w miejscu wymiany ognia między policjantami a zamachowcem. – Chirurgia jest grą zespołową – dodaje dr Wierdak.