Trzeba powiedzieć to wprost - przez lata temat schronów został całkowicie zaniedbany. Niezależnie od tego, kto był u władzy, pomijano kwestię obrony cywilnej.
Pierwsze dyskusje rozpoczęły się dopiero po wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą, ale od tamtej pory - a mijają już cztery lata - kilka się zmieniło.
Budowle ochronne, które ostały się w Płocku są stare i nie spełniają ustawowych wymogów, by móc w ogóle nazwać je schronem czy ukryciem.
Schron w Płocku. Projekt ma powstać jeszcze w tym roku
Wygląda jednak na to, iż w końcu nadszedł pewien przełom.
Działka za starostwem powiatowym, na której dziś znajduje się parking, niedługo zyska nowe przeznaczenie.
- Dużą rolę odgrywa tu koncepcja dual-use, czyli rozwiązania, które mogą być używane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych. Jedno z takich rozwiązań właśnie zaczynamy realizować - tłumaczy starosta Sylwester Ziemkiewicz.
Budynek będzie pełnił rolę siedziby Powiatowego Centrum Bezpieczeństwa, sali konferencyjnej, a przy okazji również schronu.
- W związku z obecną sytuacją na świecie i, co za tym idzie, troską o naszych mieszkańców, robimy wszystko, by dostosować infrastrukturę do bardzo odpowiedzialnej koncepcji dual-use. Schron z salą konferencyjną jest tego najlepszym przykładem - dodaje Ziemkiewicz.
16 marca podpisano akt notarialny. Działkę, w formie darowizny, przekazał starostwu prezydent Andrzej Nowakowski. W styczniu zgodę na to wydał wojewoda Marcin Frankowski.
Projekt inwestycji ma być gotowy jeszcze w tym roku. Następnie konieczne będzie uzyskanie zgód oraz dofinansowania, aby rozpocząć budowę.










