W niedzielne popołudnie, 29 marca 2026 roku, przy ulicy Zabranieckiej 5, na samym pograniczu Targówka i Pragi-Południe, wybuchł pożar hali magazynowej. Jak relacjonują nam Czytelnicy, kłęby czarnego dymu widać ze znacznej odległości. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, w tym specjalistyczne grupy ratownictwa chemicznego.

Fot. Warszawa w Pigułce
Hala w ogniu, prawie 20 zastępów straży w akcji
Ogień pojawił się w hali o wymiarach 25 na 50 metrów, która niemal w całości wypełniona makulaturą. Jak informuje straż pożarna, płomienie bardzo gwałtownie rozprzestrzeniły się na ogromną powierzchnię obiektu. Ze względu na gęstą zabudowę przemysłową w tej części Warszawy i ogromne zadymienie, priorytetem strażaków było niedopuszczenie do przerzucenia się ognia na sąsiednie obiekty.
W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej na Zabranieckiej pracowało prawie 20 zastępów straży pożarnej. Obecnie, mimo iż sytuacja została opanowana, na miejscu wciąż pozostaje 17 zastępów, które zajmują się uciążliwym i długotrwałym dogaszaniem pogorzeliska.
Najważniejszą informacją jest fakt, iż w wyniku tego zdarzenia nikt nie ucierpiał. Strażacy musieli jednak działać w ekstremalnych warunkach ze względu na wysoką temperaturę i toksyczny dym wydobywający się z płonącej makulatury.
Specjalistyczna grupa monitoruje powietrze
Z uwagi na charakter pożaru i ogromną ilość dymu widoczną choćby z odległych dzielnic Warszawy, na miejsce wezwano specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego. Ich zadaniem jest stałe monitorowanie jakości powietrza w najbliższej okolicy ulicy Zabranieckiej.
Mieszkańcy okolicznych bloków na Targówku i Pradze-Południe byli zaniepokojeni zapachem spalenizny. Strażacy uspokajają jednak, iż w tej chwili trwa dogaszanie zgromadzonego w magazynie materiału, a dym nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla życia mieszkańców, o ile zachowają oni ostrożność i unikać będą bezpośredniego kontaktu. Dla własnego bezpieczeństwa, najlepiej zamknąć okna i poczekać na zakończenie akcji.
Utrudnienia w ruchu i działania służb
Akcja gaśnicza na granicy dzielnic spowodowała spore utrudnienia w ruchu lokalnym. Ulica Zabraniecka była częściowo nieprzejezdna, aby umożliwić swobodny dojazd zastępom straży pożarnej. Kierowcy muszą liczyć się z tym, iż ciężki sprzęt strażacki może blokować przejazd jeszcze przez kilka godzin.
Przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane. Dopiero po całkowitym zakończeniu dogaszania i wychłodzeniu hali, na miejsce wejdą biegli z zakresu pożarnictwa, którzy spróbują ustalić, co spowodowało pożar.

2 godzin temu