Nietypowa interwencja strażaków miała miejsce 15 października w Jagodniku. Sowa uszata zaplątała się w metalowe ogrodzenie w rejonie wału przeciwpowodziowego nad rzeką Piławą.

Zgłoszenie wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Świdnicy o godz. 16.22. Na miejsce skierowano jeden zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Świdnicy.
– Strażacy uwolnili uwięzionego ptaka z metalowej siatki, a następnie przekazali go innym służbom, które zapewniły mu dalszą opiekę – informują mł. kpt. Paweł Szydłowski i mł. ogn. Kamil Zięba z KP PSP w Świdnicy.
Uszatka zwyczajna to gatunek sowy charakteryzujący się wyraźnymi pęczkami piór na głowie, przypominającymi uszy. Jest to sprawny nocny łowca, który doskonale przystosował się do życia w przyrodzie. Tym razem potrzebował jednak pomocy człowieka, by wydostać się z pułapki.
– Dla strażaków, każde życie ma znaczenie! Nie bądźmy obojętni. Zwracajmy też uwagę na zwierzęta w potrzebie – przypominają strażacy i dodają, iż w takich sytuacjach należy zachować ostrożność i powiadomić odpowiednie służby.
fot. st. asp. Grzegorz Lato

3 tygodni temu
![🔴 NASZ NEWS. Z kamienicy przy bocheńskim Rynku urwał się gzyms. To cud, iż nikomu nic się nie stało [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/11/2_wynik.jpg)










