Tychy: 50 metrów w ogniu

2 godzin temu

W ubiegłą niedzielę strażacy gasili duży pożar w jednej z tyskich dzielnic. Paliły się tuje rosnące przy ogrodzeniu posesji. Strefa objęta ogniem miała 50 metrów. Przypuszczalną przyczyną pożaru była głupota.

Jak poinformował nas mł. kpt. Szymon Gniewkowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, 20 września o godz. 13.01 strażacy wezwani zostali do pożaru na ul. Dołową. Paliły się tam tuje rosnące przy ogrodzeniu posesji.

– Długość obszaru, na którym paliły się tuje, wynosił ok. 50 metrów – mówi mł. kpt. Gniewkowski. – Ogień objął również trawę na obszarze ok. 45 metrów kwadratowych na sąsiedniej, niezabudowanej posesji.

W akcji uczestniczyło 11 strażaków, trwała godzinę i dwanaście minut.

– Przypuszczalną przyczyną pożaru była petarda rzucona w tuje przez nieznaną osobę – mówi mł. kpt. Szymon Gniewkowski.

Strażacy, jak słyszymy, nie tylko gasili pożar, ale udzielili też pierwszej pomocy mężczyźnie, który, przechodząc w rejonie pożaru przez płot, doznał urazu głowy. Wezwani ratownicy medyczni przetransportowali rannego do szpitala.

(pp)

Idź do oryginalnego materiału