Straż pożarna i straż pożarna to nie to samo. Strażacy w Państwowej Straży Pożarnej pełnią służbę 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Są jednak często wspomagani przez Ochotnicze Straże Pożarne, które pomagają przy wypadkach komunikacyjnych, pożarach, podtopieniach. Często to właśnie lokalna straż pożarna rozwiązuje problemy społeczności. W Płocku i regionie jednostek OSP jest kilkadziesiąt - jedne działają prężnie, inne mniej. Każda jednostka jest inna, a to co wyróżnia Ochotniczą Straż Pożarną w Woźnikach to zaangażowanie w wychowanie młodzieży.
Od 4 lat dzieci i młodzież z podpłockich Woźnik angażują się w działalność straży. Co prawda nie mogą jeszcze jeździć do akcji, bo do tego trzeba być pełnoletnim, ale mogą powoli przyswajać etos i umiejętności strażaka. Taką drogę przeszedł już jeden młodzieniec, kolejni są w kolejce.
- Zaczęliśmy 4 lata temu od pełnienia warty przy Grobie Pańskim podczas Triduum Paschalnego. Od tego czasu nasza grupa z kilku-kilkunastu osób rozrosła się do 37. Są dzieci aspirujące do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Wstępnie organizujemy drużyny na gminne zawody sportowo-pożarnicze, w których uczestniczymy od 3 lat. Dziewczyny wygrywają te zawody, na zawodach powiatowych zajęły 6. miejsce. Chłopcy trochę słabiej, ale w tym roku zaciskają zęby i zapowiadają, iż zwyciężą
- mówi Marcin Woźniak, opiekun młodzieżowej drużyny OSP z Woźnik.
Nie chodzi jednak tylko o zawody.
- Spotykamy się na nocowankach. Oglądamy filmy, jemy popcorn i tosty, spędzamy razem czas. Dbamy o park, który jest zabytkowy, mamy tu miejsce na ognisko- śmieje się Woźniak. - Młodzież w zeszłym roku rozpoczęła produkcję palem, które sprzedają przed naszym kościołem. Za zebrane pieniądze dzieci kupują sobie stroje. Dużą pomoc otrzymujemy od starostwa powiatowego.
Najmłodsi uczestnicy mają 6 lat. Młodsze dzieci bawią się straż, starsze robią poważniejsze rzeczy.
- Zapoznają się ze sprzętem, z rygorem, trochę z obowiązkiem. Liczymy, iż część z nich zostaniem strażakami, może choćby w Państwowej Straży Pożarnej. OSP Woźniki to dziś 45 dorosłych, z czego 22 osoby są uprawnione do wyjazdu na akcje. Mamy jednak wielu "przyjaciół", osób którzy nam pomagają. Jesteśmy włączeni do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. W zeszłym roku odpowiedzieliśmy na każde wezwanie
- tłumaczy Woźniak.
Jednostka może być włączona do systemu dzięki wozowi z 2018 roku. "Stary" nie pozwalał na bezpieczne działanie.
Cały czas realizowane są też przygotowania do zawodów. Dzieci towarzyszą strażakom podczas świąt państwowych i kościelnych.
- W straży jest mój tata, moja siostra, mój brat, szwagier, praktycznie cała rodzina, więc trafiło i na mnie - mówi nam Filip. - Zaczęło się 4 lata temu od wart, zebraliśmy się wtedy pierwszy raz. Wszyscy są bardzo zaangażowani, przychodzą i chcą tu być. W planach mamy zrobienie kroniki, w której spiszemy naszą działalność. Czy wiążę swoją przyszłość ze strażą pożarną? Raczej hobbystycznie.
Większość członków OSP Woźniki to członkowie jednej parafii - na co dzień sąsiedzi i znajomi, często też rodzina. Ojcowie strażacy przyprowadzają swoje dzieci do OSP - tradycja przechodzi z pokolenia na pokolenie.

![Strzegom. Zadymienie w kamienicy przy ulicy Świętej Anny [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/Strzegom-zadymienie-w-kamienicy-2026.03.24-4.jpeg)











