Dla wielu mieszkańców polskich bloków korytarz przed drzwiami wydaje się naturalnym przedłużeniem mieszkania, gdzie można postawić szafkę na buty, rower czy wózek dziecięcy. Tymczasem takie przyzwyczajenie to nie tylko kwestia estetyki, ale poważne naruszenie przepisów przeciwpożarowych. Służby mundurowe oraz zarządcy nieruchomości kończą z pobłażliwością – za zagracanie dróg ewakuacyjnych grozi mandat karny w wysokości od 500 do choćby 5000 zł.

Fot. Shutterstock
Problem jest masowy, ponieważ ponad połowa Polaków mieszka w budynkach wielorodzinnych, często o niewielkich metrażach, co skłania lokatorów do anektowania części wspólnych. Jednak klatka schodowa, windy i korytarze są współwłasnością wszystkich mieszkańców i muszą pozostać całkowicie drożne na wypadek akcji ratunkowej. W 2026 roku administratorzy coraz częściej reagują na donosy sąsiadów, którzy boją się o swoje życie, a kontrole straży pożarnej stają się rutyną.
Śmiertelna pułapka w dymie. Dlaczego przepisy są tak surowe?
To, co na co dzień jest tylko drobną niedogodnością, w trakcie pożaru zmienia się w barierę nie do pokonania. Przepisy MSWiA jednoznacznie zakazują składowania przedmiotów w ciągach komunikacyjnych.
Brak widoczności: Podczas pożaru klatka gwałtownie wypełnia się dymem. Uciekający mieszkańcy lub ratownicy z ciężkim sprzętem mogą potknąć się o każdy przedmiot pozostawiony na ziemi.
Materiały palne: Drewniane szafki czy kartony działają jak podpałka, przyspieszając rozprzestrzenianie się ognia i odcinając drogę ucieczki osobom z wyższych pięter.
Zawężenie przejścia: Przepisy określają minimalną szerokość drogi ewakuacyjnej – rower czy wózek mogą uniemożliwić wyniesienie poszkodowanego na noszach.
Odmowa odszkodowania: jeżeli dojdzie do tragedii, a biegły stwierdzi, iż graty na klatce utrudniły akcję, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty pieniędzy wspólnocie lub konkretnemu lokatorowi.
Mandat 5000 zł i areszt – realne konsekwencje dla lokatorów
Urzędnicy i służby mają prawo egzekwować porządek, korzystając z surowych zapisów Kodeksu wykroczeń.
- Art. 82 Kodeksu wykroczeń: To on stanowi podstawę do ukarania osoby, która nie dba o ochronę przeciwpożarową budynku.
- Skala kary: Mandat może wynieść do 5 tys. zł, a w przypadku uporczywego łamania prawa sprawa trafia do sądu, który może orzec choćby areszt.
- Koszty dodatkowe: Administracja może uprzątnąć korytarz na koszt lokatora, doliczając opłatę za wywóz i utylizację przedmiotów do czynszu.
- Odpowiedzialność zarządcy: jeżeli administrator nie reaguje na składowisko na klatce, sam naraża się na wysokie kary od Straży Pożarnej.
W 2026 roku musisz pogodzić się z faktem, iż klatka schodowa nie jest Twoją prywatną piwnicą. choćby jeżeli sąsiedzi do tej pory nie zgłaszali pretensji, wystarczy jedna anonimowa skarga lub rutynowa kontrola strażaków, byś otrzymał wezwanie do zapłaty kilkuset lub kilku tysięcy złotych.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest natychmiastowe usunięcie mebli, rowerów i opon z korytarza – nie tylko ze względu na portfel, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa własnej rodziny. Pamiętaj, iż w sytuacji kryzysowej te kilkanaście centymetrów przejścia, które zajmuje Twoja szafka, może decydować o tym, czy strażacy dotrą do Ciebie na czas.

7 godzin temu









